Paweł

Niedawno Google postanowiło uruchomić bezpieczne połączenie SSL dla osób, które po zalogowaniu korzystają z tej wyszukiwarki. Dzięki temu wiele osób ma czuć się w sieci bezpieczniej. Takie zabezpieczenie ma na celu również podniesienie ochrony danych osobowych zarejestrowanych użytkowników. Google przy okazji ogłosiło jeszcze jedną ważna zmianę, a mianowicie słowa kluczowe jakich używali internauci do znalezienia naszej strony nie będą już pokazywane w statystykach strony. Można będzie zobaczyć tylko źródło ruchu. Natomiast jeśli internauta kliknie na płatną reklamę, wtedy dostaniemy wszystkie informacje jakie były dostępne do tej pory. Czy jest to dobre rozwiązanie? A może jednak wprowadza w błąd?

Ochrona danych użytkowników jest bardzo ważna, dobrym narzędziem do tego jest SSL, ale ukrywanie w statystykach Google Analytics widoczności fraz, które wyszukuje użytkownik może nie być tak ciepło przyjęte.

Nie wszystkie słowa kluczowe w statystykach Google Analytics będą ukryte. Dotyczy to tylko fraz organicznych (fraz nie objętych kampanią linków sponsorowanych), gdyż frazy Google Adwords będą w pełni widoczne. Jest to fakt zastanawiający nawet dla osób, które na co dzień się tym nie zajmują lub tez nie znają się na sprawach technicznych rozróżniania fraz. Dlaczego widoczność jednych fraz jest blokowana? Na to pytanie udzielić odpowiedzi może tylko Google. I dlatego też wielu osobom takie rozwiązanie się nie podoba, ponieważ mimo, że zadaniem Google jest dbanie o prywatność użytkowników, ale jeśli ktoś specjalnie płaci za dane i za obliczanie ROI (wskaźnik zwrotu z inwestycji) niekoniecznie będzie z tego nowego rozwiązania zadowolony.

Takie posunięcie Google doprowadziło do fali oburzenia w komentarzach na wielu blogach na całym świecie, nie tylko tych o tematyce pozycjonowania stron www. Jednakże jeszcze gorsze opinie to działanie zebrało na polskiej ziemi. Oprócz opinii neutralnych czy też negatywnych, ale z konkretnym uzasadnieniem, jak zwykle można znaleźć opinie, że „Google robi to specjalnie, żeby coś sprzedać”. Wiele osób deklaruje również chęć szukania zastępstwa dla Google Analytics.