Alicja

Tworzenie reklam dla części produktów i usług od zawsze było częściowo ograniczone. Weryfikacji podlegają nie tylko treści reklam, ale również witryny i produkty, których dotyczą. To, że zabronione jest promowanie alkoholu, broni, czy hazardu jest w pełni zrozumiałe i umotywowane przepisami prawa. Są jednak przypadki, w których Google blokuje nam całą witrynę ze względu na jeden produkt! Zapowiedziane na jesień aktualizacje przyniosą także zmiany zasad…

…właściwie nie tyle zmiany, co dokładniejszą weryfikację ewentualnych naruszeń i jaśniejsze ich przedstawienie. W informacji dostępnej na stronie support’u AdWords przeczytać można, że zmiany zapewnią większą przejrzystość i czytelność regulaminu obowiązującego reklamodawców. Będzie nam łatwiej określić także dlaczego nasza reklama została odrzucona. Ograniczeń ma być również mniej. W to jednak trudniej uwierzyć. Szczególnie biorąc pod uwagę, że na ich konstrukcję wpływają nie tylko przepisy Google, ale także obowiązujące w danym kraju regulacje prawne.

Pełną listę zasad obowiązujących w linkach sponsorowanych znaleźć można w Centrum Zasasd AdWords. Odnoszą się one do wielu płaszczyzn budowy kampanii:

  • treści reklam (zarówno ograniczeń, jak i całkowitych zakazów),
  • reklamowanych produktów i usług,
  • nadużyć mających na celu nieetyczne zachowania jak np. nieuczciwa konkurencja,
  • zbierania i wykorzystywania danych,
  • praw autorskich do promowanych usług i produktów,
  • wymogów technicznych i redakcyjnych.

Największą uwagę przy projektowaniu każdej strategii marketingowej należy położyć na produkt. Jeżeli chcemy dobrać odpowiednie narzędzia promocji i w tym znajduje się kampania AdWords, to warto zapoznać się z ograniczeniami jakie nakłada na nas Google. Trzeba pamiętać również o tym, że posiadanie jednego niedozwolonego produktu może mieć wpływ na blokadę witryny w Google AdWords. W takim wypadku nie pozostaje nam nic innego jak ewentualnie usunąć produkt ze sklepu lub skupić się na pozycjonowaniu organicznym.

Ograniczenia dotyczą wszystkich narzędzi promocji Google, chociaż nie w równym stopniu. O ile reklama aptek jest zabroniona w AdWords, to Google Merchant Centre pozwala nam na reklamowanie kosmetyków i produktów nie będących stricte farmaceutykami. Wykluczone z listy wyświetlanych zostają tylko te, które podczas weryfikacji są uznawane za lek – nawet bez recepty. Inaczej wygląda sytuacja z produktami zabronionymi. Jeżeli witryna zajmuje się np. sprzedażą e-papierosów, które uznawane są za produkt nikotynowy, to w tym wypadku Google uniemożliwi nam uruchomienie kampanii.

Apteka Google

Jak widać jednak Google samo nie do końca jest świadomym swoich zasad, co pokazuje baner reklamowy wklejony przeze mnie powyżej. Może warto zweryfikować swoje reklamy? :)

  • Myślę, że wynika to raczej z chęci lepszego zabezpieczenia prawnego Google przed ewentualnymi konsekwencjami, niż z chęci ograniczania reklam samej w sobie. W końcu to właśnie z tych reklam Google czerpie przychody.

    Podobnie wygląda to w AdSense, czyli po drugiej stronie. Wystarczy, że na blogu zupełnie normalnym pojawi się wzmianka o na przykład „wibratorze” – ostrzeżenie z AdSense przyjdzie natychmiast :)

    • Alicja Skopińska

      Motywem przewodnim z pewnością jest zabezpieczenie Google przed konsekwencjami oraz utrzymanie standardów. Tylko czy słuszne jest blokowanie całej witryny ze względu na jeden produkt? Każdy przypadek wymaga indywidualnego rozpatrzenia, co również daje nam formularz zgłoszeniowy.

      Bez wątpienia jednak większa przejrzystość zasad będzie wskazana – ciekawe jaki będzie efekt ostateczny :)

  • Bardzo dobre zmiany. Skoro ktoś przystępuje do programu, to powinien promować w nim strony na pewnym poziomie. Dotychczas można było reklamować najgorszy szrot i ludzie mówili płacisz i masz. Czas zacząć coś od nich wymagać :-)

  • Wyrazista

    Mimo wszystko nie bójmy się zmian na lepsze. Często spotykam się w AdWordsach z dziwnymi produktami, które nie pasują do danej listy wyników.